GRY

sobota, 22 listopada 2014

Rozdział 3 cz 1.

 Ten rozdział jest dziwny...nawet bardzo. Za błędy bardzo przepraszam :(. Napisałam to pod wpływem impulsu...tak jest dziwnie zakończony a to tylko dlatego, że jest już późno a mi się chce spać sooo....I'm sorry !!!! Mam nadzieje że się spodoba ! Enjoy !!!
-----------------------------------------------------------
Tydzień  po tej całej akcji już cały świat wiedział o mnie i Niall'u. Teraz nie mogłam być spokojna nawet w szkole. Ludzie patrzyli na mnie z zazdrością ale też z pogardą bo spotykam się z ''Najlepszą Dupą Na Świecie''. Nie żebym się skarżyła no ale to już jest męczące. Teraz siedzę na lekcji Historii i słyszę jak moje koleżanki - Karolina N. i Natalia D. - gadają o mnie i blondynie. Jedno zdanie chyba specjalnie powiedziały głośno a mianowicie :
- Ona to chyba dała mu dupy by z nią był bo taki ktoś jak Niall nie ma uczuć - tak się wkurwiłam że wstałam nie zwracając na nauczycielkę odwróciłam się do nich
- Kurwa jeszcze raz to powiesz a będziesz mieć wpierdol - tak darłam że aż Niall wszedł do klasy. Może to dziwnie zabrzmi ale on się uparł, że będzie chodził ze mną do szkoły ale niestety nauczyciele nie zgadzali się na jego obecność w klasie w czasie lekcji, więc czekał na korytarzu.
- Dominika ? Czemu tak krzyczysz ? -odwróciłam się w stronę gdzie stał blondyn i podbiegłam do niego. Chłopak mocno mnie przytulił i czekał aż coś powiem. Cała klasa patrzyła ze zdziwieniem na to co się dzieje ale ani ja ani MÓJ blondyn nie zwracaliśmy na to uwagi.
- To kochanie powiesz co się stało ? - zaczął mi masować plecy na uspokojenie.
- Mam dość tego co ludzie o nas mówią, jestem tym załamana - powiedziałam łamiącym się głosem chłopak Przytulił mnie mocniej i spojrzał z pogardą na wszystkich w klasie z wyjątkiem Karo, Juli i Kuby mojego najlepszego przyjaciela w szkole udajemy tylko kolegów bo przez to jak się zachowujemy stracił dziewczynę bo ta myślała , że on ją zdradza. Szmata głupia zraniła mojego "brata". Niall podszedł do nauczycielki ze skrzyżowanymi na torsie rękami.
- Czy ta szkoła nie wie co to znaczy szacunek ? -widać było że nie panuje nad emocjami. Jego głos go zdradzał, podeszłam do niego i chwyciłam go za dłoń i powiedziałam cicho 
-Nie przejmuj się, wracaj do domu - czułam jak się uspokaja. Chłopak ruszył do mojej ławki i spakował moje rzeczy do różowej torby z Nike. Chwycił mnie za dłoń splatając nasze palce  dobitnie oznajmił
- Dobrze ale wracasz ze mną, jasne ? - pokiwałam głową i ruszyliśmy do domu.
***
Gdy tylko wróciliśmy Niall kazał mi iść spać więc teraz leżę w sypialni blondyna słyszę jak wychodzi z domu a ja zmęczona w końcu usypiam. 
*Perspektywa Niall'a* 
Jak Domi zniknęła za drzwiami mojego pokoju zadzwoniłem do chłopaków i powiedziałem że za 15 min ja i Paul będziemy w mieszkaniu Lou i Harry'ego.
*
- Ale jak to...już chcesz wracać ? - zapytał zdziwiony Liam, reszta patrzyła na mnie w osłupieniu i z nie małym zaskoczeniem.
- No normalnie. Nie chcę by Dominika się tutaj uczyła więc wracamy do Londynu - powiedziałem spokojnie.
- A co z koncertem dla POLSKICH fanów ? - zapytał zmartwiony Paul. 
- Koncert jest za 3 dni tak?  - Wszyscy pokiwali zgodnie głową. 
- Więc wracamy zaraz po koncercie. Ja już mam wszystko zaplanowane. - uśmiechnąłem się do siebie i spojrzałem na nich. 
- Ok...chcesz jechać to jedziemy - oznajmił Paul, podskoczyłem na swoim siedzeniu i klasnąłem radośnie w dłonie.
- A Dominika wie,  że będzie zmuszona przerwać naukę? Dominika... - Liam nie dał rady dokończyć bo do mieszkania wbiła moja ukochana.
- Czy ja usłyszałam swoje imię ? - ja mimowolnie zesztywniałem...Dziewczyna podeszła do mnie i usiadła mi na kolanach oplatając dłońmi mój kark. Chwyciłem ją w talli i przysunąłem bliżej siebie.
- Nic kociaku...tak rozmawiamy... -dziewczyna spojrzała na mnie dziwnie i rozejrzała się po wszystkich. Już mnie ma...fuck ! Muszę się nauczyć kłamać ! 
- Powiedz mi prawdę ! - zdenerwowała.,...dziewczyna wstała z moich kolan i stanęła nade mną z rękami założonymi na piersi.
- Ja...to znaczy My... Wracamy do Londynu... - spuściłem głową i zacząłem oglądać podłogę jakby była jakimś odkryciem albo nowym wynalazkiem... usłyszałem jak dziewczyna wzdycha i zaczyna cicho płakać. Jak na zawołanie podniosłem głowę i spojrzałem na nią...jej anielska twarz była ozdobiona łzami... Od razu porwałem ją w swoje ramiona i mocno przytuliłem do ucha szepcząc jakieś bzdety.
- Kochanie...dlaczego płaczesz ? -zapytałem cicho. Nawet nie wiem kiedy wszyscy ulotnili się zostawiając nas samych, za co byłem im bardzo wdzięczny. Dziewczyna zaszlochała cicho i odezwała się :
- Dlaczego ?! Ty przecież wracasz...zostawisz mnie tutaj...zapomnisz... - Dominika załamała się już całkowicie...
- Ty jedziesz ze mną ! - powiedziałem dobitnie. Mój misiu podniósł głowę by spojrzeć mi w oczy...w nich mogłem dostrzec ból i zdezorientowanie oraz złość.
- Czy ty słyszysz co mówisz ? Ja mam tu szkołę, znajomych przyja... - przerwałem jej potok słów zamykając jej usta moimi... czułem jak mięśnie śnieżynki rozluźniają się i delikatnie oddaje moje pocałunki. Nasze usta ocierały się o siebie nawzajem delikatnie z nutą czułości. Dziewczyna usiadła na mnie okrakiem by mieć lepszy dostęp do moich ust. Chwyciłem ją mocniej za biodra przyciągając ją bliżej siebie. Nasze czułości przerwał Louis.
- No wy moje gołąbeczki ! Kupiłem wam bilet na ' Gwiazd Naszych Wina' oraz chusteczki na seans - byłem na niego wkurzony za to co nam przer...nie nie wróć. Ja nie byłem wkurzony, ja byłem wkurwiony.  Tak to dobre określenie. Chciałem zrobić TO z Dominiką ale nie byłem pewny czy ona tego chce. Dziewczyna z wypiekami na twarzy wstała ze mnie i zaczęła poprawiać ciuchy. Louis posłał w moją stronę ten swój przeklęty uśmiech spojrzałem na niego jak na debila i wstałem chwytając Dominikę za rękę i wyszliśmy z mieszkania kierując się do kina.
* Kilka godzin później perspektywa Dominiki* Włącz ! :D
Wracaliśmy właśnie z naszej 'randki', było pięknie nie licząc zakończenia filmu. Nadal nie mogę pojąc jak Gus mógł zostawić Hazel ! Przechodziliśmy teraz przez park niedaleko kina w którym byliśmy. Jak dla mnie ten wieczór mógłby się nigdy nie kończyć.
- Nadal myślisz o tym filmie ? - zapytał rozbawiony Niall.
- Taa...odezwał się ten, który zaczął płakać w połowie filmu - parsknęłam puszczając jego dłoń i wyprzedzając Blondyna.
- Misiu no! - krzyczał za mną Niall, ja nadal nie zwracając na niego uwagi poszłam szybciej przed siebie. Nagle poczułam jak ktoś chwyta mnie w talii i unosi nad ziemie. Ten ktoś obraca się razem ze mną wokół osi. Śmiałam się jak dziecko nie zwracając uwagi na przechodniów. Gdy Niall postawił mnie na ziemi zatoczyłam się do tyłu przez przypadek na kogoś wpadłam. Odwróciłam się by przeprosić ale zamiast starszej pani zastałam tam moją kuzynkę - Magdę- miałam z nią dość dobry kontakt i łatwo się z nią dogadywałam, ale niestety rzadko się widujemy. Zgarnęłam ją do uścisku, który ona od razu odwzajemniła. Zaśmiałyśmy się lekko od siebie odsuwając.
- Jak ja cię dawno nie widziałam ! -wypaliłam od razu.Szatynka uśmiechnęła się szeroko.
- Ja ciebie też ! No nie licząc zdjęć w gazetach. Dlaczego mi nic nie powiedziałaś, że oni wpadają do ciebie na 'herbatkę'? - zaśmiałam się cicho, gdyż dziewczyna nie zauważyła jeszcze Nialla. Odsunęłam się od niej i odwróciłam się w stronę mojego ukochanego, wyciągając w jego stronę którą chętnie chwycił splatając nasze palce. Nim zdążyłam się odwrócić usłyszałam pisk Magdy :
- AAAAAAAAA !!! To ty !! Madafaka biczys !!! Spotkałam go !! - zaczęła tańczyć jakiś idiotyczny taniec a ja razem z Niallem śmialiśmy się z niej do rozpuku.
Gdy dziewczyna się uspokoiła zapytała wskazując palcem na blondaska :
- TY ! Nie zamierzać jej złamać serca ? - chłopak spojrzał na nią zaskoczony i energicznie pokręcił przecząco głową. Magda uśmiechnęła się szeroko - Tooo..teraz dałbyś mi autograf ? -zapytała trzepocząc rzęsami. Chłopak zaśmiał się dźwięcznie i pokiwał głową
- Jasne. Czemu nie ? - odpowiedział, Moja kuzynka pisnęła jedynie cicho i wyciągnęła zeszyt razem z długopisem. Niall chwycił podane rzeczy i podpisał się w środku zeszytu. Na koniec podpisał małym druczkiem '' Twoja kuzynka jest naprawdę kochana ;). Kocham ją !''  Uśmiechnęłam się z tego co napisał. Podał zeszyt mojej kuzynce. Chwyciłem jego dłoń odruchowo splatając nasze palce w jedność. Poczułam jak się uśmiecha mimo iż stałam teraz do niego tyłem. 
- Ej może wpadniesz dzisiaj do mnie na noc ? - zapytałam Magdę. Ta jedynie pokręciła głową. 
- Dzisiaj nie, bo właśnie zmierzam na maraton filmowy na który umówiłam się z Maćkiem - myślałam, że mi oczy z orbit wyskoczą moja mała kuzyneczka ma chłopaka i idzie z nim na całą noc do kina ! 
- Ty masz chłopaka i idziesz z nim na całonocny maraton filmowy ?! - powiedziałam odrobinę za głośno. Dziewczyna uśmiechnęła się jedynie nieśmiało i pokiwała głową
- Opowiem ci jutro...bo teraz się śpieszę ! - powiedziała na odchodzie..patrzyłam za nią dziwnym wzrokiem. Niall zaśmiał się ze mnie a ja poczułam wibracje w telefonie więc go wyciągnęłam 

  Od: Szymon 
  Do : Ja
 Cześć koteczku :* stęskniłaś się za mną ? 
 Bo ja bardzo i mam zamiar się z tobą 
 Zabawić mrymry <3 

Zesztywniałam...to wiadomość od Niego. Niall chyba wyczuł tą zmianę od razu. Przed nim nie da się nic ukryć. 
- Stało się coś ? 
- Nie... wszystko jest okay - chłopak chyba nie za bardzo mi uwierzył ale pokiwał głową i nawet słowem się nie odezwał. 
*Ten sam wieczór godzina 23:30* 
Wszyscy zasnęli ale ja nie mogłam, gdyż cały czas myślałam o tej wiadomości od Szymona. Po cichu wstałam z łóżka ubrałam się w zwykłe rurki i bluzę. Delikatnie by nikogo nie obudzić ruszyłam w stronę drzwi frontowych przy okazji zakładając czarne vansy. Wyszłam z mieszkania i weszłam do windy. W czasie kiedy winda zjeżdżała na dół napisałam sms'a do Szymona 

 DO: Szymon 
 OD: Ja 

 Spotkajmy się w parku koło placu zabaw. 

Nogi miałam jak z waty. Szłam przed siebie oglądając się za siebie...miałam głupie wrażenie, że czuję się śledzona ale nikogo nie było. Gdy dotarłam na miejsce Jego jeszcze nie było. Lecz nie trwało to długo. Poczułam czyjeś dłonie na moich pośladkach i natychmiastowo się odwróciłam. Przede mną stał Szymon ze swoim ohydnym uśmieszkiem.
 - Widać, że Kicia się stęskniła - powiedział jadowitym głosem. Chwycił mnie za rękę, próbowałam się uwolnić ale jego uścisk był żelazny. Przyparł mnie do drzewa uniemożliwiając mi ucieczkę. 
- Puść mnie debilu ! - wydarłam się a niego ale od razu tego pożałowałam bo dostałam od niego siarczystego w prawy policzek. Moje oczy zaszły złami. Poczułam jak jego obślizgła dłoń sięga do mojego rozporka.
- POMOCY !!! - usiadłam szybko na łóżku. Byłam cała spocona i dyszałam. Nic nie widziałam...nagle poczułam czyjeś dłonie na ramionach. wzdrygnęłam się i odwróciłam się w tamtą stronę i jedynie co zobaczyłam to hipnotyzujące niebieskie tęczówki. Po chwili znów zmroczył mnie sen. 
* 3 Miesiące później* 
Sen, który nawiedził mnie kilka miesięcy wcześniej nęka mnie każdej nocy. Tylko z nocy na noc jest coraz więcej szczegółów. Przez to oddaliłam się od Nialla. Widziałam smutek w jego oczach ale inaczej nie umiem. Mimo iż mieszkałam teraz w Londynie nadal obawiałam się tego debila. Czasami dostaję od niego wiadomości ale rzadko zwracam na nie uwagę.
Właśnie mam lekcję chemii a ja zamiast się skupić patrzę przez okno i 'podziwiałam' krajobraz, który znałam już na pamięć bo jak na razie jestem najlepsza z chemii, gdyż ja miałam już to dawno a oni dopiero teraz. Przed oczami a dokładniej koło drzewa które obserwowałam minęła mi sylwetka....Szymona. Zesztywniałam...Nie..to kurwa niemożliwe ! Krzyczałam sobie w myślach....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz